
Katarzyna Fiebiger - doradca metodyczny edukacji wczesnoszkolnej
XII 2024 Już pachnie pierniczkami…
Gdy dni stają się krótsze, a wieczory chłodniejsze, jednym z pierwszych sygnałów, że zbliża się ten wyjątkowy czas, jest zapach korzennych pierniczków. Te aromatyczne ciasteczka, które stały się symbolem świątecznego nastroju nie tylko jemy ze smakiem, ale też tworzymy z nich ozdoby i wykwintne prezenciki. Aby doświadczyć nie tylko zapachu, ale też magii ich tworzenia, można wybrać się z dziećmi do Muzeum przy ulicy Młyńskiej w Koszalinie, na zajęcia o symbolicznej opłacie. Tam, pracownicy działu oświatowego, w przepięknej scenerii, wspaniale opowiadają i przybliżają dzieciom historię ich tworzenia w przeszłości i obecnie. To wspólna podróż w czasie, podczas której dzieci poznają ich formy, smaki, opakowania, oraz ludzi, którzy trudnili się ich wyrobem. Uczniowie mogą się dowiedzieć, że na posiadanie i kosztowanie tych wymyślnych ciasteczek, nie każdy mógł sobie pozwolić, ze względu na cenę ich składników. Okazuje się, że pierniki znane były już w średniowieczu, ale tylko nieliczni, mogli próbować ich smaku. Sekretnymi składnikami były drogie przyprawy, takie jak: cynamon, imbir, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon, które były sprowadzane z odległych zakątków świata. Tradycja ich wypiekania ma swoje korzenie w Europie Środkowej. Najbardziej znane są pierniki toruńskie, które od wieków cieszą się wielką renomą, sprawiają, że są symbolem zarówno tradycji, jak i kultury polskiej. Unikalny smak pierników, wynika z idealnego połączenia słodyczy miodu z wyrazistymi przyprawami korzennymi. Dzieci w muzeum mogą wybrać sobie formę, odciąć ciasto plastykowym nożykiem wystające poza nią, a później oczekiwać, aż w piekarniku się upiecze. Wszyscy z muzeum wychodzą ze swoim ciasteczkiem i wiedzą, jak powstawało ono kiedyś i obecnie.
Toruńskie pierniki to nie tylko smakołyk, ale również symbol miłości, szacunku i gościnności. Często wręczane są jako upominek, a ich receptury są przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Pierniczki pieczone wspólnie z mamą, ciocią, siostrą, babcią, tatą czy dziadkiem, to coś więcej niż ciastka – to rytuał, który łączy pokolenia. To cudownie wspólnie spędzony czas, który zapamiętują dzieci z dzieciństwa. Dla wielu rodzin, wspólne tworzenie pierniczków może być tradycją, która wprowadza w świąteczny nastrój. A czym jeszcze może być ten proces? Treningiem twórczym, rozwojem wyobraźni, pracą nad motoryką małą, szacunkiem do tradycji, zaangażowaniem w świąteczne przygotowania, ale także pomysłem na prezent dla bliskich. Mogą to być serduszka, gwiazdki, dzwoneczki po urocze choinki. Na moją prośbę, rodzice z Trójki Klasowej zakupili w znanym dyskoncie gotowe pierniczki, w okrągłych plastykowych opakowaniach. Z wielkim zapałem, entuzjazmem, ale i ogromną cierpliwością, moi uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Koszalinie dekorowali je kolorowymi lukrami, jadalnymi koralikami i posypkami. Niektórzy rodzice zakupili nawet specjalny klej jadalny, którym łatwo było przymocować inne jadalne gadżety. Były to zajęcia bardzo kreatywne, ponieważ każdy stworzył innego, według własnej pomysłowości. Tutaj film – dekorowanie pierniczków. Lukry szybko zastygały, zatem nie trzeba było długo czekać, na efekt. Druga część zajęć, polegała na misternym zapakowaniu swoich ciasteczek, aby mogły być gotowym prezentem dla bliskiej, wybranej osoby. Pakowanie prezentów przez dzieci, to nie tylko sposób na ich zaangażowanie w świąteczne czy urodzinowe przygotowania, ale także świetna okazja do rozwijania kreatywności, zdolności manualnych i uczenia się sztuki dawania. Poleciłam przynieść na lekcję: papier celofanowy, taśmę klejąca, wstążeczki lub ozdobne sznurki i nożyczki (bezpieczne dla dzieci z zaokrąglonymi końcówkami). Młodsze dzieci mogą pakować swoje prezenty, w gotowe torebki papierowe, lub foliowe. Starsze dzieci, mogą wycinać i próbować samodzielnie dopasować opakowanie do prezentu oraz wiązać wstążeczki. Choć efekty mogą być nieco „chaotyczne”, to jednak taki własnoręcznie zapakowany prezent, ma wyjątkowy urok i pokazuje zaangażowanie dziecka. Tutaj film – pakowanie pierniczków.
Pierniczki, mogą być także wykonane z papieru do dekoracji szkolnej gazetki. Dzieci najpierw projektowały i wycinały formy z ostatniej, sztywnej kartki bloku technicznego czy rysunkowego, a następnie markerami, białym korektorem, lub białą farbka ozdabiały je. Każdy był ciekawy, inny i niepowtarzalny.
Moja synowa, każdego roku zagniata piernikowe ciasto mniej więcej w połowie listopada. Ciasto leżakuje w lodówce dość długo, bo pieczenie ciasta w foremce odbywa się tuż przed samymi świętami. Piernik jest przepyszny…
Sezon piernikowy i przygotowań przedświątecznych zatem już trwa.
Niech każda chwila podczas zbliżających się świąt, była jak najpiękniejsze piernikowe ciasteczko, pełne miłości, słodyczy i radości.
Życzę wszystkim, aby te święta były pyszne, pachnące i niezapomniane...