
Katarzyna Fiebiger - doradca metodyczny edukacji wczesnoszkolnej
Klasa w terenie - doświadczam i się uczę
W tym roku szkolnym, klasy z mojej Szkoły Podstawowej nr 4 im. Zdobywców Kosmosu w Koszalinie wzięły udział w Ogólnopolskim Projekcie Edukacyjnym - „Klasa w terenie”. Autorkami projektu są: Anna Cebula i Ewelina Łojewska - nauczycielki edukacji wczesnoszkolnej w Szkole Podstawowej nr 17 w Rzeszowie. Ten ciekawie przygotowany projekt, był między innymi pod honorowym patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Projekt cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Wzięło w nim udział setki placówek oświatowych z całej Polski i ponad 70 tysięcy dzieci. Z zaangażowaniem i sukcesem realizowałam wraz z koleżankami – wychowawczyniami z I B – Agnieszką Gil, II A – Martą Sławińską – Świtalską, z moimi uczniami z II B i III B – Anną Foriasz zadania projektowe. Świadczą o tym otrzymane certyfikaty dla uczniów, szkoły i dla nas - nauczycielek. Na pierwszym zebraniu rodzicielskim, rodzice i opiekunowie podpisywali zgody uczestnictwa swoich podopiecznych w tym projekcie. Na korytarzu szkolnym, przez cały rok widniał plakat wykonany przez panią Martę, który obwieszczał o tym przedsięwzięciu. Warunkiem uczestnictwa było dołączenie do projektowej grupy na Facebooku, zapoznanie się z regulaminem, zadaniami do wykonania, oraz wypełnienie i wysłanie formularza zgłoszeniowego. Udokumentowanie realizacji zadań i umieszczenie fotorelacji (wraz działaniami projektowymi z krótkim opisem na grupie na Facebooku, z użyciem odpowiednich hasztagów) mogły posłużyć jako inspiracja do wprowadzenia innowacji pedagogicznej w placówkach.
Aby otrzymać certyfikat, koordynator (którym byłam ja) wypełniał sprawozdanie. Sposób realizacji zadań był całkowicie dowolny i uzależniony od inwencji twórczej dzieci i nauczycieli. Zadania, mogły być realizowane, w dowolnie wybranym czasie przez nauczyciela podczas trwania projektu. Projekt z założenia promował ruch, różne rodzaje aktywności dziecięcej, ale przede wszystkim, naukę i spędzanie czasu na łonie przyrody. Jak twierdzili organizatorzy, ten projekt, to zachęcenie nauczycieli i uczniów do „opuszczenia” sal lekcyjnych i spędzenie czasu poza budynkiem szkoły. Wszystkie takie działania, miały bowiem promować edukację terenową, która jest prawdopodobniej, najbardziej uszczęśliwiającą formą edukacji na świecie. Edukacji, która angażuje wszystkie zmysły. Poprzez swoje działania, dzieci udowadniały, że wiedzę mogą i powinny zdobywać, nie tylko siedząc w ławkach z zeszytem i piórem w ręku. Na naszych lekcjach przewijał się ruch - spacery, wycieczki (więcej pisałam o tym tutaj) i wyjścia w ciekawe miejsca. Dominowały zabawy edukacyjne i gry terenowe poza szkołą. Umożliwiało to poznawanie nowych rzeczy, ale także utrwalało zdobyte wcześniej już wiadomości. Realizując zadania (co najmniej 5 z 9) poza terenem szkoły, pokazałyśmy, że nauka na świeżym powietrzu, nie tylko jest przyjemniejsza, ale to także wspaniała stymulacja polisensoryczna. Uczniowie, w czynny sposób mogli brać udział w obserwacji przyrody, zbierać jej dary, wąchać, dotykać. Słuchać odgłosów i smakować potraw podczas pikników. Uczestniczyli w zajęciach plastycznych i technicznych na jej łonie. Współpracowali ze sobą dobierając się w zespoły. Patrzyli na przemieszczające się chmury, tworzyli zielniki, czy uczestniczyli w piknikach. Taki czas spędzony na kocykach, wspólnie spożywając na przykład posiłki, lub po prostu odpoczywając i rozmawiając ze sobą, bardzo integrował zespoły klasowe. Inne zadania projektowe polegały na wyjściu w ciekawe miejsca. Nasi uczniowie byli w kinie, teatrze, sądzie, w parku, w Muzeum Okręgowym w Koszalinie, czy Skansenie Jamneńskim. Bawili się w przyrodników (siali owies, rzeżuchę, fasolę), a jesienią bawili się w przyrodniczy labirynt kolorów. Jak w każdym projekcie edukacyjnym, zaletą była możliwość wykorzystywania pomysłów innych, czynnych nauczycieli i udostępnianych przez nich pomocy dydaktycznych. Zawsze jest to skarbiec wiedzy i inspiracji. Nauczyciele są bardzo kreatywną grupą zawodową i swoimi talentami organizacyjnymi, czy inspiracjami, chętnie się dzielą.
Dzięki uprzejmości mamy Poli, moi uczniowie otrzymali imienne, pięknie wydrukowane i zalaminowane. certyfikaty.
Zachęcam do brania udziału w ogólnopolskich projektach edukacyjnych. W przyszłym roku szkolnym, zapowiedziana jest jego druga edycja. Takie przedsięwzięcia nobilitują ucznia, nauczyciela, klasę i szkołę.