Doradca metodyczny edukacji wczesnoszkolnej
Maj to czas, kiedy w szkołach dużo się dzieje. Egzaminy ósmoklasisty, uroczystości związane z majowymi świętami, inscenizacje poświęcone Dniu Matki lub Rodziny, analizy osiągnięć wychowawczo-edukacyjnych i rozmowy z rodzicami dzieci, których zachowania i wyniki edukacyjne zastanawiają nas lub budzą niepokój o powodzenie w klasie programowo wyższej. W maju też zaczyna się czas, gdy wychowawcy klas trzecich z dumą spoglądają na swoich uczniów dostrzegając w nich gotowość do podjęcia nowych wyzwań na drugim etapie edukacyjnym. Nie wiem, czy tak mają wszyscy, ale dla mnie to czas świadomości, że trzyletnia podróż dobiega końca… a pożegnania nie są łatwe.
W maju mamy też już ogląd tego jak w bieżącym roku szkolnym udało nam się realizować zapisy podstawy programowej i ile czasu potrzebujemy na dokończenie powtórzeń z bieżącego roku szkolnego. Być może niektórzy wychowawcy zastanawiają się nad formą diagnozy przebiegu procesu edukacyjnego. Inni „dopinają na ostatni guzik” klasowe wycieczki. To też okres, w którym mamy więcej czasu na zajęcia o charakterze integracyjnym.
Chciałabym przedstawić propozycję gry, która wspomaga relacje między uczniami. Kształtując kompetencje komunikacyjne – porozumiewania się w języku ojczystym, oraz kompetencje społeczne sprzyja integracji zespołu klasowego.
Aby w nią zagrać należy przygotować trzy kredki – takie nawiązanie do strategii OK- zieloną, żółtą i czerwoną. Kredka zielona oznacza pozytywne odczucia, żółta – neutralność, a czerwona – dezaprobatę, niechęć. Zamiast kredek można użyć żetonów w trzech kolorach lub wyciętych z kartony trzech kolorowych kółek. Przyjemną propozycją dla dzieci są też minki wydrukowane na piance, które można zakupić w sklepach papierniczych lub z akcesoriami dla dzieci. Żetony i piankowe minki umożliwiają schowanie tych przedmiotów pod ławką. Dzięki temu dzieciom trudniej ocenić jakiego wyboru dokona drugi gracz. Kredki są podręcznym atrybutem, ale niestety mniej praktycznym. Na początek proponuję, by dzieci grały w parach. Przygotowany przeze mnie plik pdf należy wydrukować, można zalaminować arkusze i wyciąć. Przygotowałam też blankiety puste, aby dzieci mogły zapisać na nich swoje propozycje, jak już po kilku rozgrywkach, poczują zamysł tej gry. Użycie markera suchościeralnego na zalaminowanych blankietach pozwoli zachować możliwość wielokrotnego użytku gry i zapewni możliwość zmiany zapisanych słów, a tym samym urozmaicenia kolejnych rozgrywek.
Gdy uczniowie i blankiety są przygotowane możemy rozpocząć grę. Przed sobą, na środku ławki, dzieci układają na stosie blankiety w taki sposób, by nie widzieć zapisanych na nich wyrazów (wyrazem do blatu ławki). Przed sobą mają ułożone trzy kredki w wymienionych kolorach. Kolejność gry mogą ustalić wyliczanką, rzutem kostki lub monety, lub grając w Marynarzyka.
Pierwszy z gracy bierze blankiet ze stosu, odczytuje i kładzie na ławce tak, by napis był widoczny. Osoba losująca zastanawia się nad tym, jaki ma stosunek do rzeczy/sytuacji opisanej na blankiecie. Jeśli jest to coś co lubi, co się jej podoba, co wywołuje pozytywne odczucia to w myślach wybiera zieloną kredkę/żeton. Natomiast drugi gracz wybierając w myślach kolor stara się ocenić ustosunkowanie się do tego, co na blankiecie gracza pierwszego. Na umówione hasło, np.: „start”, sięgają po wybrany kolor i kładą żeton lub kredkę na blat ławki. Jeśli gracz oceni poprawie ustosunkowanie się kolegi do opisanej na blankiecie rzeczy, czy sytuacji -zachowuje blankiet, jeśli się pomyli blankiet trafia do gracza losującego. Wygrywa ten, kto zbierze więcej blankietów.
Dzięki tej grze dzieci poszerzają wiedzę o sobie i swoich kolegach. Dostrzegają podobieństwa i różnice we własnych preferencjach. Mają okazję do rozmowy o swoich wyborach. Uczą się akceptacji tego, że ktoś może mieć inne poglądy. Mogą mierzyć się z sytuacją wygranej i porażki w przyjaznym środowisku.
Zachęcam do skorzystania z mojej propozycji. Myślę, że taka gra może też umilić uczniom czas spędzony z rówieśnikami i wychowawcą.