IV 2026 Słowa, które budują mosty – o rozmowach nauczyciela z rodzicami

Katarzyna Fiebiger - doradca metodyczny edukacji wczesnoszkolnej

katarzynafiebiger@cen.edu.pl

Słowa, które budują mosty – o rozmowach nauczyciela z rodzicami

Nasza belferska praca jest stałym procesem wychowawczym, w którym każdy dzień jest innym wyzwaniem i na który trzeba odpowiednio reagować. Bardzo wiele jednak zależy od podejścia, świadomości, odpowiedzialności nie tylko pedagogów, ale i rodziców. Bardzo aktualne jest powiedzenie do nich skierowane: Wychowujcie swoje dziecko w sposób odpowiedzialny i świadomy, abyśmy jako nauczyciele mogli skutecznie wspierać jego rozwój i edukację. Budowanie dobrych, pozytywnych relacji między nami nauczycielami a rodzicami naszych wychowanków, jest niezbędnym elementem pracy w placówkach oświatowych. Ważnym jest, staranne przygotowanie się do takiej rozmowy, zwłaszcza jeśli dotyczy trudnych zachowań dziecka, o których chcemy opowiedzieć. Najlepiej spisać na kartce najważniejsze punkty, aby podczas samej rozmowy, trzymać się planu i konkretów. Rozmowę powinniśmy zacząć od pozytywów. Każdy rodzic, łaknie takich wiadomości i to naturalne. Podkreślenie mocnych stron dziecka, może pomóc budować zaufanie i zmniejsza napięcie. Następnie powinniśmy opisać sytuacje, które budzą nasze zaniepokojenie. np. sytuacje konfliktowe czy trudności w przestrzeganiu zasad. Aby przekazać informacje, powinniśmy używać prostego, zrozumiałego języka i formułować pytania otwarte. Np. „Jak widzi pan/pani tę sytuację z perspektywy domowej?”. Zamiast mówić: „Państwa dziecko jest niegrzeczne”, powiedzieć: „Zauważyłam, że często nie reaguje na polecenia”. Zawsze analizuję, czy problem wynika z trudności w nauce, środowiska domowego, emocji czy relacji z rówieśnikami. Dążę do wypracowania z rodzicem wspólnego frontu postępowania. Często też mówię: "Zawsze gramy do tej samej bramki".

Obecnie dzieci mają duży problem ze skupieniem uwagi i koncentracją. Dziś mówi się już o tym, że przeciętny 11-latek skupia się około 12 minut. Rozwój cywilizacyjny w znacznej mierze ułatwia nam życie, ale też rozleniwia nasze procesy poznawcze. 

Przykład: Dziecko jest nadmiernie aktywne, często wierci się, buja się na krześle. Podejmuje przez chwilę pracę nad zadaniem, ale nie kończy jej. Przechodzi chaotycznie od jednego do drugiego zadania. Nie posiada kompletnych przyborów szkolnych. Czasem lekceważy rówieśników, próbuje łamać zasady.  Jest słaby edukacyjnie, wymaga dużego wsparcia, pomocy i nadzoru. W konsekwencji obserwuję słaby rozwój wiadomości i umiejętności. W wyniku przeprowadzonej obserwacji, rozmowy z innymi nauczycielami uczącymi w mojej klasie, oraz mamą chłopca, mogłam podjąć działania ułatwiające uczniowi płynny proces edukacyjny.

Po lekcjach, w rozmowie sam na sam, przeprowadziłam rozmowę z chłopcem, zwracając uwagę na niepokojące narastające trudności w nauce. Umówiłam się z nim, że podzielę materiał na mniejsze partie. Zaopatrzyłam chłopca w drugi kompletny piórnik, który był w szufladzie na tzw. wszelki wypadek. Zwiększyłam ilość pochwał za niewielkie sukcesy na forum klasy, założyłam notes, w którym stawiałam plusy wymieniane na drobne nagrody np. naklejki, pieczątki. Wdrożyłam do pomocy innego ucznia, który lepiej radzi sobie z czytaniem poleceń. Można też prosić o wsparcie nauczyciela współorganizującego, jeśli jest na naszej lekcji. Zadbałam o zaspokojenie potrzeby poczucia bezpieczeństwa chłopca w klasie. Zaprosiłam na zajęcia panią psycholog, oraz pedagoga szkolnego na warsztaty dotyczące zdrowej rywalizacji i radzeniem sobie ze stresem. Przez dwa tygodnie intensywnych, systematycznych i konsekwentnych działań, można było zaobserwować pierwsze małe sukcesy. Najważniejszą i jednocześnie najtrudniejszą sprawą była rozmowa z mamą chłopca, którą poprosiłam o systematyczne wsparcie i pomoc w dopilnowaniu ćwiczeń utrwalających czytanie, pisanie, oraz częstego utrwalania materiału. Na zakończenie, zasugerowałam mamie, aby rozważyła konsultację syna w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.

Pod wskazanym adresem znajdą Państwo film z udziałem Nicka Vujicic'a pt. "Cyrk Motyli" - piękny obraz inspirujący do rozmów o różnorodności, tolerancji i empatii, oraz samorozwoju. Warto obejrzeć go z dziećmi w klasie, ale też polecam obejrzeć go z w domu, aby rodzic i dziecko, wspólnie mogli skomentować postawę głównego bohatera.

Przekazywanie rodzicom informacji na temat funkcjonowania dziecka, zwłaszcza tych, które nie są pochwałami jest mało komfortowe. Rodzice często traktują informacje o trudnościach jakie sprawia dziecko, jako atak na nich samych. Interpretują obserwacje nauczyciela, jako zarzut w kierunku ich kompetencji rodzicielskich.

Mimo, że początkowo może ta metoda wydawać się dziwna, to polecam wprowadzenie komunikatów techniką FUKO. Każda litera w wymienionej nazwie oznacza kolejną składową komunikatu.

F – fakty

Fakty, czyli to, co rzeczywiście się wydarzyło. Opisujemy sytuację dość szczegółowo -  miejsce, czas, okoliczności danej sytuacji. Można przytoczyć cytaty z wypowiedzi ucznia.

Przykład: W tym miesiącu 3 razy Marek nie był przygotowany do zajęć, choć przypomnienie było wysyłane przez e-dziennik do wszystkich uczniów i rodziców.

U – uczucia

Opowiedz, jak dana sytuacja wpłynęła na Twoje samopoczucie, jaki jest Twój stan emocjonalny z powodu danego zdarzenia. Staramy się mówić życzliwie, ale i stanowczo.

Przykład: Martwię się tą sytuacją i przyznam, że czuję się lekceważona.

K- konsekwencje

Zobrazuj, jaki wpływ (na Ciebie, na dziecko, grupę, rozwój sytuacji) będzie miało dane zachowanie, jeśli nic się nie zmieni.

Przykład: Przez brak przygotowania Marka, cała klasa traci, gdyż wszyscy mają przydzielone inne role. Jest to również niekorzystne dla Państwa syna – dzieci już nie chcą brać Marka do swojego zespołu, zauważają jego brak przygotowania. Widzę też jak Marek się czuje, jak jest zażenowany, czasem wręcz ma łzy w oczach. Proszę też pomyśleć jak jest odbierany przez rówieśników. 

O – oczekiwania

W ostatniej części komunikatu FUKO przedstawia się rozwiązania oraz oczekiwania; mówimy co dana osoba powinna zrobić, żeby podobna sytuacja już się nie powtórzyła.

Przykład: Liczę, że w kolejnym miesiącu takie sytuacje nie będą miały miejsca. Oczekuję, że Państwo będą regularnie zaglądać do komunikatora na e-dzienniku, a jeśli coś będzie dla Państwa niejasne, zapytają Państwo o to w wiadomości zwrotnej. Informacje o potrzebnych materiałach wysyłam z kilkudniowym wyprzedzeniem, tak by każdy miał czas na ich zgromadzenie.

Relacja między nauczycielem a rodzicami jest jednym z kluczowych czynników wpływających na jakość i efektywność procesu edukacyjnego. 

Moje zasady: Umawiam się na spotkanie w terminie dogodnym dla obu stron i zapewniam spokojne miejsce do rozmowy, gdzie rodzic może się czuć bezpiecznie. Często jest to pokój pedagoga, gdzie także w jego obecność, (bądź psychologa, lub innego nauczyciela, nawet nie uczącego danego ucznia, ale będącego świadkiem) przeprowadzam spokojną rozmowę. Podkreślam podczas rozmowy, że spotykamy się, aby pomóc dziecku, a nie oceniać czy obwiniać którąkolwiek ze stron. Istotną rolę odgrywa również wymiana informacji: rodzic nie wie, jak dziecko zachowuje się w klasie, czy w szkole w ogóle i w stosunku do nauczyciela. Często też, nauczyciel nie zna kontekstu domowego ucznia i jego relacji z bliskimi. Szczera rozmowa o faktach i swoich obserwacjach jest bardzo pomocna dla obu stron. Podczas rozmów z rodzicami skupiam się na faktach, które budzą niepokój i już podjętych działaniach. Dbam o atmosferę tych rozmów. Rodzic musi czuć chęć współpracy, autentyczną troskę o dziecko. Bardzo ważna jest atmosfera spotkań. Wielu rodziców czuje lęk przed takimi spotkaniami. Czasami, widząc spięcie i niepokój rodziców dla rozładowania sytuacji pytałam: " W czym mogę Państwu pomóc".  Czasami warto zrobić notatkę z takiego spotkania. Podpisanie notatki zawierającej ustalenia dotyczące zobowiązania rodziców np. wypełnienia wspólnie podjętych decyzji , lub do wizyty w poradni, jest ważnym elementem egzekwowania od rodziców odpowiedzialności za proces wychowawczo-edukacyjny dziecka, a także budowania partnerskiej współpracy opartej na jasnych zasadach, wzajemnym zaufaniu i konsekwencji w działaniu na rzecz jego dobra. Dzięki takim ustaleniom łatwiej jest skłonić rodziców do podjęcia współpracy z poradnią oraz uzyskania opinii lub orzeczenia z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, jeśli w ocenie szkoły jest to zasadne i służy dobru dziecka. 

Obraz do tytułu artykułu wygenerowała AI.