
Katarzyna Fiebiger - doradca metodyczny edukacji wczesnoszkolnej
Klasowa kawiarenka, czyli jak celebrować ważny dla nas dzień
W edukacji wczesnoszkolnej każdy wychowawca może zadecydować, który dzień będzie dla klasy wyjątkowy. W zależności od tego, w co chcemy zaangażować naszych uczniów i na co chcemy skierować ich uwagę, możemy sprawić, że w naszej klasie będzie miło, przyjemnie i inaczej niż zwykle. Ta nauczycielska moc, może przełożyć się na większe zaangażowanie naszych wychowanków.
W ostatnich dniach sprawiłam, że w mojej klasie – 3B w Szkole Podstawowej nr 4 w Koszalinie – było niezwykle miło, bezstresowo i przyjemnie. Tłusty czwartek – dzień rozpusty w ostatnim tygodniu karnawału – to święto pączków, faworków i słodkich rozkoszy dla podniebienia. Zaproponowałam rodzicom moich uczniów, abyśmy uczcili tę ogólnopolską tradycję również w naszej klasie. Na grupie WhatsApp przedstawiłam pomysł zakupu pączków. Jedna z mam – mama Niny – zaproponowała, że zakupi je w jednej z koszalińskich cukierni.
Sugerowałam uczniom, aby w czwartek przynieśli z domów ulubione napoje: herbatę, kakao, kawę Inkę lub mleko w termosach, a także kubeczki. Zwróciłam jedynie uwagę, by napoje nie były zalane wrzątkiem, aby nikt się nie poparzył. Rodzic z Trójki Klasowej zakupił papierowe serwetki i talerzyki.
Dzieci od rana były podekscytowane i czekały na chwilę, gdy padnie hasło: A TERAZ ZRÓBMY KAWIARENKĘ! Na ostatniej lekcji chłopcy ustawili stoliki po dwa razem, tak aby kilka osób mogło usiąść przy nich wspólnie. Każdy mógł wybrać sobie miejsce do siedzenia, jak w prawdziwej kawiarni. Dziewczynki rozłożyły talerzyki i serwetki.
I wtedy wydarzyło się coś niezwykłego. Wcześniej w klasie często pojawiały się trudności interpersonalne, a uczniowie potrafili dość ostro wyrażać swoje animozje. Tym razem jednak wszystko, co złe, zniknęło. Do stolików zapraszali się uczniowie, którzy dotąd sprawiali wrażenie, że się nie lubią lub nie tolerują. Samodzielnie nalewali sobie napoje, dzieląc się nimi z innymi. Poczęstowałam wszystkich pysznymi, słodkimi pączkami z cukrem pudrem i nastąpił moment celebracji chwili.
W klasie było miło i przyjemnie. Dzieci jadły pączki, piły ulubione napoje i... po prostu ze sobą rozmawiały. Z przyjemnością im się przyglądałam. Klasowa kawiarenka okazała się strzałem w dziesiątkę. Warto poświęcić czas na taką integrację, na swobodę i na możliwość wspólnego spędzania czasu. Chwile, w których dzieci mogą ze sobą rozmawiać i cieszyć się swoim towarzystwem, są bezcenne. Czyż my, dorośli, również nie czekamy na takie momenty?
Takie przyjemne chwile można zorganizować w klasie w dowolnym momencie i z dowolnej okazji. To od nas, wychowawców, zależy, co i jak chcemy celebrować. Czy jedynie wspomnimy o jakimś wydarzeniu, czy stworzymy warunki, by nadać mu szczególne znaczenie? Zachęcam wychowawców do jak największego angażowania uczniów – przydzielania im ról, stwarzania sytuacji, w których mogą poczuć się odpowiedzialni i ważni. To wszystko buduje poczucie sprawstwa, odpowiedzialności i – po prostu – ludzkiej radości.
Może to być Dzień Czekolady, Dzień Pizzy, Walentynki, Dzień Kobiet, Dzień Chłopaka lub na przykład setny wspólnie spędzony dzień w szkole.