I 2025  Utulić stresory

 

Justyna Jakubczyk

Doradca metodyczny edukacji wczesnoszkolnej

justynajakubczyk@cen.edu.pl

 

 

Kiedyś mawiano, że „Dzieci nerwów nie maja”, dziś wiemy, jak dużym wyzwaniem jest poprawa kondycji psychicznej uczniów. Stres jest w sumie dość oczywistym elementem naszej codzienności. Pojawia się w momencie, w którym oceniamy swoje możliwości jako niewystarczające do poradzenia sobie z bodźcem. Czujemy wówczas napięcie, lęk, stan rozregulowania. Stres występuje w momentach, które uważamy za nadmiernie przeciążające lub zbyt trudne.

Dzieci w wieku wczesnoszkolnym mogą się odczuwać stres w różnych sytuacjach, które są typowe dla ich codziennego życia. Każdego dnia mogą doświadczać sytuacji ocenianych przez nich jako trudne. Ich organizmy mierzą się z niepożądanymi bodźcami – stresorami.

Reakcja na stres ma trzy fazy: 

  • mobilizacyjną, która ma pomóc organizmowi poradzić sobie z sytuacją. 
  • adaptacyjną, w której uczymy się nowych sposobów funkcjonowania, aby móc poradzić sobie z danym wyzwaniem. 
  • destrukcyjną, która pojawia się, jeśli stres się przedłuża, a energia wyczerpuje. Powoduje przeciążenie i rozstrojenie organizmu.

Stres zatem może mieć wpływ pozytywny - mobilizujący do działania, albo negatywny - destrukcyjny i prowadzący do problemów psychosomatycznych. Dlatego też wprowadzono w psychologii dwa pojęcia:  eustresu (stres pozytywny)  i  dystresu (stres negatywny).  

Dystres jest stresem o negatywnym oddziaływaniu na zdrowie psychiczne i fizyczne. Prowadzi on do zaburzenia równowagi organizmu. W dalszej konsekwencji do choroby. Gdy podlegamy bodźcom, znajdujemy się w sytuacji, w której nasze zdolności adaptacyjne oceniamy jako niewystarczające, dochodzi do nadmiernego obciążenia organizmu, przewlekłego napięcia, które się kumuluje, bo nie zostaje rozładowane.

W szkole obserwuję, jak dzieci zmagają się różnymi sytuacjami, które są dla nich trudne. Nowe warunki i reguły, nowa grupa rówieśnicza, presja związana z wynikami w nauce oraz trudności z wejściem w nową rolę, rolę ucznia. Dzieci mogą czuć się przytłoczone oczekiwaniami rodziców i nauczycieli, a także obawiać się trudności w relacjach rówieśniczych. Stres powoduje ogromne napięcie w ciele, utrudnia naukę nowych rzeczy, sprawia, że dzieci łatwiej się irytują i rezygnują z działania. Sposoby wyrażania emocji związanych ze stresorem zależą w dużej mierze od tego w jakim środowisku dziecko zostało wychowane. Dzieci uczą się reagowania na sytuacje trudne obserwując swoich najbliższych. Wielką zatem moc ma modelowanie. Nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej też staje się dla dziecka osobą znaczącą, zatem ma moc modelowania jego zachowań, wyposażenia go w mechanizmy i sposoby, które pozwolą mu poradzić sobie ze stresorami.

Tempo życia współczesnego człowieka sprawia, że szczególnego znaczenia nabiera uważność. Warto wplatać w lekcje techniki mindfulness oraz relaksacyjne, takie jak głębokie oddychanie czy proste ćwiczenia fizyczne. Ważne jest również budowanie pozytywnego klimatu w klasie, gdzie każde dziecko czuje naszą życzliwość, to że jest akceptowane i szanowane. Regularne rozmowy na temat emocji oraz nauka rozpoznawania i wyrażania uczuć mogą znacząco pomóc w redukcji napięcia emocjonalnego.

Dziecko na trudne sytuacje najczęściej reaguje psychosometycznie. Stres, szczególnie ten długotrwały, może zmienić dotychczasowe zachowanie dziecka. Zaniepokoić nas powinno, gdy zauważymy, że nasz uczeń dotychczas chętny do zabaw i aktywny na zajęciach zaczyna się wycofywać, unika aktywności i rozmów. W trakcie rozmów z rodzicami dowiaduje się, że dziecko po trudnych doświadczeniach ma trudności ze wstawaniem, lub zasypianiem. Rodzice opowiadają o koszmarach, wybudzaniu się w środku nocy. Szczególnie trudnymi objawami są jąkanie się i nocne moczenie się. Objawy stresu, jakie możemy obserwować u dziecka w wieku wczesnoszkolnym to przeważnie:

  • trudność z koncentracją uwagi, formułowaniem myśli,
  • drażliwość,  obwinianie się, wycofanie,
  • poczucie lęku, winy, niepokoju, przytłoczenia, rozdrażnienia,
  • ból brzucha, ucisk w klatce piersiowej, duszności,
  • obgryzanie paznokci, gryzienie włosów
  • problemy z wypróżnianiem się, wymioty,
  • zaburzenia snu i odżywiania,
  • osłabienie organizmu, częste infekcje, bóle lub zawroty głowy,
  • częste rozmowy o stresującym wydarzeniu lub powtarzające się zabawy
  • częsty niepokój o inne osoby dotknięte trudną sytuacją
  • płacz, krzyk, agresja,
  • niechęć do wysiłku i aktywności.

Warto zatem budować odporność psychiczną dziecka, aby lepiej umiało poradzić sobie z różnymi, trudnymi sytuacjami. Oprócz głębokiego oddychania i prostych ćwiczeń fizycznych, istnieje wiele innych technik relaksacyjnych, które mogą pomóc dzieciom w redukcji napięcia emocjonalnego. Oto kilka z nich:

  • Medytacja i mindfulness: Nauczanie dzieci prostych technik medytacyjnych, takich jak skupienie się na oddechu lub obserwowanie swoich myśli bez oceniania, może pomóc w redukcji stresu i poprawie koncentracji.
  • Wizualizacja: Zachęcanie dzieci do wyobrażania sobie spokojnych i przyjemnych miejsc lub sytuacji może pomóc im w odprężeniu się i obniżeniu lęku.
  • Słuchanie muzyki relaksacyjnej: Muzyka o spokojnym tempie i łagodnych dźwiękach może działać kojąco na układ nerwowy i pomóc w odprężeniu.
  • Zabawy sensoryczne: Wykorzystanie materiałów o różnych fakturach, takich jak piasek, woda czy plastelina, może pomóc dzieciom w odprężeniu się poprzez stymulację zmysłów.
  • Trening Jacobsona: Ćwiczenia polegające na napinaniu i rozróżnianiu mięśni mogą pomóc w obniżeniu napięcia i poprawie samopoczucia.
  • Kolorowanie, malowanie i rysowanie: Twórcze aktywności, takie jak kolorowanie mandali czy rysowanie,  malowanie farbami palcami mogą działać relaksująco i pozwolić dzieciom na wyrażenie swoich emocji i rozwijanie zdolności artystycznych. Można również użyć farb do malowania na różnych powierzchniach, takich jak papier, płótno czy kamienie.
  • Ćwiczenia oddechowe: Nauczanie dzieci różnych technik oddechowych, takich jak oddychanie przeponowe, oddech na 4, wdychając powietrze przez nos i wydychając je przez usta - weź 5 głębokich oddechów: 4 sekundy wdech, 4 sekundy zatrzymania, 4 sekundy wydychamy powietrze,;
  • Zabawy z piaskiem: Dzieci mogą bawić się w piaskownicy, tworząc różne kształty i budowle. Można również użyć specjalnego piasku kinetycznego, który jest łatwy do formowania i nie brudzi rąk. Kojąca również bywa zabawa z wodą.
  • Kontakt z naturą: Spacery, uważne obserwowanie przyrody oraz przytulanie się do drzew są technikami od dawana docenianymi w redukcji stresu.
  • Przytulenie maskotki: Dzieci w trudnych dla siebie sytuacjach często szukają przytulasów.  Wtulenie się w maskotkę w takim momencie może przynieść ukojenie. Pluszowy przyjaciel chętnie wysłucha wszystkie dziecięce troski i odpowie na potrzebę bliskości.

Sposobów tych jest znacznie więcej. Każdy musi poszukać takiego, który w jego przypadku będzie najskuteczniejszy. Ważne jest, aby nauczyciele i rodzice byli świadomi objawów stresu i reagowali na nie odpowiednio, oferując wsparcie emocjonalne i pomoc w radzeniu sobie ze stresem.

W jednym, z prowadzonych przez mnie, zespołów klasowych było dziecko niezwykle silnie reagujące na sytuacje trudne. Ponieważ było to dziecko ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi takich sytuacji codziennie było sporo. Bywały dni, że dziecko zaczynało bardzo płakać nieadekwatnie reagując na napotkane trudności – np. bo dostało kanapkę w woreczku, a chciało w pudełku, bo kolega nie pożyczył kleju, bo nie udało się trafić piłką do celu. Płaczliwość i drażliwość wzrastała w dni z gorszą pogodą. Bardzo trudno było się dziecku uspokoić. W klasie 1 i 2 zawsze potrzebowało wsparcia w wyciszeniu. Opierają się o działanie neuronów lustrzanych kucałam naprzeciwko płaczącego. Oddychałam głęboko, na tyle głośno, by dziecko to słyszało.  Spokojnie mówiłam: „Widzę, że jesteś mocno zdenerwowane i trudno ci się uspokoić. Opowiesz mi o tym, co się stało?” Dziecko przeważnie zaczynało mówić przez łzy, pokrzykiwać, jego komunikaty były w takich sytuacjach w zasadzie niezrozumiałe. Dlatego prosiłam: „Chciałabym usłyszeć co się wydarzyło. Niestety, gdy mówisz i płaczesz trudno mi zrozumieć, co do mnie mówisz. Czy możesz spróbować przestać płakać i spokojnie mi opowiedzieć, co się stało?” Dziecko kiwało przytakująco główką. Wtedy proponowałam, że pomogę mu się uspokoić i zachęcałam do oddychania w moim rytmie. Dziecko synchronizowało tempo swojego oddechu z moim, przestawało płakać i w miarę spokojnie opowiadało o tym, co je tak zestresowało. Z biegiem czasu pokazywałam różne sposoby na radzenie sobie z trudnymi sytuacjami, a umiejętność samoregulacji dziecka wzrastała. W pewnym momencie zaczęłam przekierowywać decyzyjność w ręce dziecka zadając mu pytanie: „Co pomoże ci się uspokoić?”  Płaczliwość i drażliwość widocznie zmalały – stresory zostały utulone.